Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotorelacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotorelacje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

Mój aktualny niezbędnik.

Do 19 roku życia nie miałam i nie potrzebowałam torebki, za niezbędne na wyjście uważałam plecak i nóż wojskowy - takie ziółko byłam. W plecaku miałam ukrytą kieszeń i wnosiłam nóż do pubów i na różne imprezy, takie czasy - koncerty, koncerty, Kult i Pidżama Porno.


Czasy plecaka minęły bezpowrotnie gdy przyszedł czas na tzw. "dorosłe życie" i samodzielne zakupy. Plecak był kłopotliwy jako że w hipermarketach  trzeba było go zostawiać w depozycie. A torebki nie :)
Kilka ważnych rzeczy które tam noszę:

1. Scyzoryk szwajcarski, który ma kilka przydatnych funkcji min:
- nożyczki.
- pęsetkę
- piłę ( zboczenie z harcerstwa, muszę mieć i koniec.)
- różne ostrza
- korkociąg.
Jest drogi około 100 zł zależnie od modelu ale warto bo posłuży lata.



2. Pomadka ochronna Nivea. No bez tego to wariuję, bo usta mi wysychają momentalnie. Próbowałam wielu pomadek ale ta jest dla mnie najlepsza.



3. Miekki stabilizator na nadgarstek. Choruję na stawy i czasem się przydaje.Jedynym jego minusem jest szybkie mechacenie się materiału.




4. Gumki i frotki. Dwie duże i kilka malutkich. Jak na włosomaniaczkę przystało - bez metalowych skuwek.



5. Klucze do mieszkania taty. Mój azyl w innym mieście i zawsze jakby coś się działo mogę sobie zrobić urlopik.

6. Chusteczki.

7. Pilniczek do paznokci.

Jak na gracza MMO, lenia i nieroba przystało mam także spis rzeczy niezbędnych na biurku:

1. Patyczki do uszu. Koniecznie w duużym opakowaniu.
2. Scyzoryk szwajcarski (drugi egzemplarz).
3. Nożyczki x3( do włosów, do kwiatów, do papieru).
4. Zapałki i świece ( jako że w tej mojej wsi często prąd siada.)
5. Widelec dyżurny nietykalny. Do drapania się po plecach jak Minka nie ma pod ręką. :D Mój ojciec używa do tego celu bagnetu, ja jednak stawiam na kobiecą delikatność.
6. Krem do rąk, bądź balsam do ciała nawet oliwa z oliwek, muszę mieć nawilżadło pod ręką.
7. Aromatol/Amol na ukąszenia komarów. Niesamowicie chłodzi swędzące miejsca.
8. Przybory do maniucure.
9. Leki i suplementy.
10. Lusterko.
11. Cylon Raider - Cyloński myśliwiec z serialu Battlestar Galactica. Zrobiony z Lego.

Cylon Raider.



niedziela, 16 czerwca 2013

Tydzień w obiektywie (2)

Domino - Pan i władca.
Trochę mnie nie było i jeden tydzień nie został opublikowany, byłam bez aparatu, bez komputera, no po prostu się nie dało. Wrzucam więc to co udało mi się cyknąć w tzw. międzyczasie.
Mam kilka zdjęć z imprezy urodzinowej mojego syna, kawałki kota i jakieś moje mini wygłupy.


Tort który zrobiła moja koleżanka.

Stolik urodzinowy :)

Puzzle mojego synka.


Nóż usmarowany majonezem, nie wiem co w tym fajnego, Minek mówi "weź zrób zdjęcie" - to zrobiłam :D


Tupki Jaśniepana kota mego Domino, podczas zasłużonej popołudniowej drzemki na  jego (moim!) ulubionym fotelu.

Kanapka z miodem i truskawkami. Pycha, pod warunkiem że jedna, przy drugiej poziom zasłodzenia  skleja zęby.

"Should I stay, or should I go?" - czyli wieczny koci dylemat pt. Otwórz mi drzwi bym mógł się zastanowić czy  mam
ochotę wyjść.

Życzę miłego wieczoru i pięknych włosów :)



piątek, 14 czerwca 2013

Cztery pory roku - moje magiczne miejsce.

Ponad tydzień mnie nie było, z dala od komputera, internetu, to był bardzo ciężki tydzień ale nie o moich traumatycznych przejściach z biwakowym tygodniem ma być post.
Ma być o magicznym miejscu, na które uwielbiam patrzeć każdego ranka gdy odprowadzam synka do szkoły.

Ot niby nic takiego, kawałek stodoły na granicy lasu, baldachim utkany z gałęzi drzew i ścieżka.


Za każdym razem jak tamtędy przechodzę  to spoglądam i jak akurat mam aparat/telefon to cykam zdjęcie. Jestem durną romantyczką uwielbiam grę światła wśród liści i gałęzi drzew. Szczególnie rano, gdy słońce nisko a powietrze rześkie.



Przejrzałam zdjęcia i wyszło mi że mam o każdej porze roku to samo miejsce :D Może nie idealnie tak samo wykadrowane, bo chyba nie o to chodzi, ale na pewno sprawiają mi ogromną radość. Będę nadal fotografować to miejsce bo mnie po prostu urzeka za każdym razem na nowo jak tamtędy idę.
Był  kiedyś taki obraz który miała moja ukochana babcia ( deklarowała że jest czarownicą :) i jako dziecko uwielbiałam na niego patrzeć, była tam leśna ścieżka i na końcu tej ścieżki właśnie tak padało światło jak w moim magicznym zakątku.  Postaram się odszukać reprodukcję i jeśli mi się uda to ją tu zamieszczę.

A czy Wy macie jakieś magiczne miejsce?


niedziela, 2 czerwca 2013

Tydzień w obiektywie.

Dziś kompletnie nie włosowo i nie kosmetycznie. Pokażę wam kawałek mojej codzienności i otoczenia. Było wolne, więc się wybyczyliśmy z chłopakami na zielonej trawie. Całkiem przy okazji zauważyłam że mój odrost jednak widać. Dobra koniec miało nie być o włosach. Zapraszam do obejrzenia garstki zdjęć. Pragnę z góry przeprosić za nieład w prezentacji zdjęć, jeszcze nie poznałam do końca możliwości bloggera.

Tydzień zaczęłam od ...

...picia herbaty z pokrzywy.

Własnoręcznie zbieranej...


... i suszonej

Miałam trochę czasu na przegląd ogródka.
Winobluszcz zaczyna kwitnąć.

Przyjrzałam się bliżej żołędziowi, który wykiełkował. Mój <3
Wdeptałam w ziemię kilka żołędzi jesienią zeszłego roku i proszę jaka miła niespodzianka :D

Wierzby które posadziłam, puszczają młode pędy.  Połowa się nie przyjęła ale te które dały radę,raczej  już nic im nie grozi.


Jabłko - gigant. Pewnie GMO.
Jakiś trefne, twarde kwaśne.
Dają radę starte, jako nadzienie do naleśników. 
Moja kawa <3
Mimo picia wody i pokrzywy nie potrafię sobie odmówić słodkiej
(1,5 łyżezcki cukru) kawusi z mlekiem. 2x dziennie.

















Kwiatki ze skalniaczka, pięknie pachniały przez tydzień.

Jaram się nową maską :D
Jaśniepan Domino wyleguje się na kanapie.
Zebrałam kolczyki w jedno miejsce. Lampka jest do tego dobra.



I na koniec nasze uśmiechnięte gęby, zmęczeni ubrudzeni i szczęśliwi. Oj będzie ombre hair, oj już widzę że będzie.

A jak wy spędziliście miniony tydzień?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...